We wtorkowe przedpołudnie nasza szkoła dołączyła do ogólnopolskiej akcji Narodowego Czytania 2025, której tegorocznym bohaterem jest nie kto inny, jak sam Jan Kochanowski – mistrz fraszek, trenów i łacińskich sentencji, które potrafią wywołać refleksję, a czasem i… uśmiech.
Spotkanie rozpoczęło się od wprowadzenia w świat poety – człowieka, który pisał o sprawach wielkich i małych, o śmierci i codzienności, o filozofii….
Podczas wspólnego czytania uczniowie i nauczyciele prześcigali się w interpretacjach. Jedni recytowali fraszki z powagą godną antycznego amfiteatru, inni nadawali im nieco kabaretowy sznyt. Okazało się, że język poety sprzed pięciuset lat wcale się nie zestarzał – wystarczy odrobina wyobraźni, aby fraszka „Na zdrowie” brzmiała niczym współczesny poradnik….
Entuzjazm wzbudziło wspólne odczytanie fraszki „O doktorze Hiszpanie” – tej, w której Jan z Czarnolasu z przymrużeniem oka opisał lekarza, co chętniej biesiadował niż leczył. Uczniowie szybko dostrzegli w tym żartobliwy portret ponadczasowy: bo czy i dziś nie zdarza się, że młodzież wybiera dobrą zabawę zamiast obowiązków? Kochanowski po raz kolejny udowodnił, że jego humor nie zna dat w kalendarzu…
Nie zabrakło też momentów wzruszeń – szczególnie przy fragmentach „Trenów”, które przypomniały nam, że Kochanowski był nie tylko żartownisiem z Czarnolasu, ale także ojcem, filozofem i myślicielem, który starał się nadać sens ludzkim doświadczeniom.
Na zakończenie spotkania wszyscy zgodnie przyznali, że Narodowe Czytanie to nie tylko lekcja literatury, ale też świetna okazja do spotkania i rozmowy – o języku, historii, życiu i… o tym, że „Kochanowski nadal ma coś do powiedzenia, nawet w epoce smartfonów i sztucznej inteligencji”.
